Dobrostan na wszystkich poziomach siebie

Wiele osób identyfikuje zdrowie z brakiem choroby. Wykonuje badania w kontekście identyfikowania patologicznych symptomów. Jest to tak, jakby osoba nieustannie myślała o chorobie, zagrożeniu nią i objawach. 

Mimo, że zwykle dolegliwości potrzebują ciemności i czasu na ujawnienie się, podobnie jak kiełkowanie rosliny, samo "zasiewanie" myśli o wskaźnikach, objawach staje się "drożdżami" z których może "wyrosnąć" problem. "jak myślisz - takim się stajesz" - obrazuje ewidentny skutek "po czasie", gdy zaistnieją stosowne warunki, aby choroba ujawniła się w fizycznym ciele.

Wyniki odkryć naukowych funkcjonowania mózgu i wpływu emocji na ciało żyją jakby niezależnym życiem - nie przekładają się na społeczną świadomość. Nikt nie uczy od najwcześniejszych lat, w jaki sposób myślenie i emocje mają wpływ na ciało i jego biochemiczny metabolizm (podobnie jak energetyczny), a z drugiej na budowanie relacji międzyludzkich. Przekłada się to potem nie tylko na nasze fizyczne zdrowie i skutki "psycho-somatyczne, ale także na rodzinę (i powielanie wzorców strachu w dzieciach), relacjach partnerskich i problemach wychowawczych z dziećmi. Ponieważ wszystko jest współzależne. Nic nie istnieje osobno.

Zasiewaj tylko radość, a nie strach, a osiągniesz dobrostan. Co zrobiłaś dzisiaj, aby być w dobrostanie?